Czekałam, aż mój chłopak wróci z pracy. Byłam właśnie w łazience i czesałam swoje włosy kiedy usłyszałam, że właśnie wszedł do domu. Słyszałam, że szuka mnie po całym domu. Przez przypadek upuściłam perfumy i wtedy drzwi od łazienki otworzyły się. Michał wszedł do środka i przywitał mnie pełnym namiętności pocałunkiem. Wiem, że podobała mu się moja nimfomania więc zawsze korzystał z okazji. Dzisiaj miałam ochotę na ostry seks. Przesunęliśmy się w stronę pralki a on posadził mnie na niej całując dalej. Objęłam go nogami i przyciągnęłam do siebie bliżej. Całował mnie namiętnie po czym zostawił na mojej szyi dużą czerwoną malinkę. Uwielbiałam jak to robił. Jego ręka powędrowała pod moją koszulkę i zaczął pieścić moje piersi ściskając lekko sutki, które robiły się coraz twardsze. Zrobiłam się mokra pod wpływem jego dotyku i chciałam już poczuć go w sobie. Kiedy całował moją szyję ugryzłam go w ucho i zdjął mnie mocno z pralki uderzając mną o umywalkę. Uwielbiałam czuć ból podczas ostrego seksu, a tym bardziej z nim. Umywalka pod wpływem naszego uderzenia runęła na ziemię. Rozbawiło mnie to, a wtedy wylądowaliśmy pod prysznicem. Michał zaczepił mnie o kajdankami o rurkę i zaczął zdzierać ze mnie ubranie wraz z bielizną. Podnieciło mnie kiedy zauważyłam, że jego członek już czeka na pieszczoty. Nie miałam jak go rozebrać bo moje ręce były uwięzione w kajdankach. Wtedy i on się rozebrał i zaczął pieścić mnie językiem klęcząc przede mną. Na moje poliki napłynął rumieniec a ja jęczałam głośno z podniecenia. Robił to póki nie doszłam a kiedy już szczytowałam wylizał wszystko co ze mnie wypłynęło. Potem wszedł we mnie całując po szyi. Jęczałam głośno kiedy wchodził coraz głębiej wręcz krzyczałam kiedy zaczęło mnie boleć. Kajdanki wbijały mi się w nadgarstki co przyprawiało mnie o większe podniecenie. Robił to mocno aż rura podtrzymująca słuchawkę od prysznica runęła na ziemię kalecząc moje nogi ale uwolniłam się tym samym z kajdanek. Wtedy pchnęłam go na ubikacje a gdy na niej usiadł ja nadziałam się na niego. Ujeżdżałam go szybko aż ubikacja zaczęła powoli pękać. Robiłam to coraz mocniej i szybciej. Doszedł we mnie a wtedy pocałowałam go gryząc w usta. Pchnął mnie na pralkę i całował dalej. Byłam już tym zmęczona. To już trzeci raz dzisiaj się tak ostro rżniemy. Wszystko mnie boli ale on uspokaja mnie swoim pocałunkiem. Kiedy już doszliśmy do siebie spojrzałam na naszą łazienkę. Prysznic rozwalony, umywalka i ubikacja też. Zaśmiałam się. Chyba trzeba będzie zrobić remont łazienki. Jestem nimfomanką ale to już było dla mnie za dużo. Mimo tego spodobało mi się rozpieprzanie wszystkiego wokół.
