akt

akt

wtorek, 24 maja 2016

Szczypta adrenaliny

       Nazywam się Alex i uczę się w szkole średniej. Jestem niską szczupłą blondynką i dość pokaźnych kształtach. W mojej szkole większość osób to mężczyźni więc na nią nie narzekam. Mam w niej nawet słodkiego, nieśmiałego kochanka, który kiedy jesteśmy sam na sam okazuje się prawdziwym diabłem. Zwykle zrywam się w trakcie lekcji żeby z nim porozmawiać, przytulać się i całować jednak tego dnia planowałam coś innego o czym kompletnie nie miał pojęcia.
       Jak zwykle w okolicach 4 lekcji dostałam sms'a: " za 10 minut między ścianami". Wiedziałam o co chodziło. Sekretne miejsce naszych spotkań które łączyło szkołę z salą gimnastyczną. Zerwałam się z lekcji pod pretekstem bólu brzucha i potrzeby pójścia do pielęgniarki. Wychodząc ze szkoły sprawdziłam czy nikt za mnie nie idzie i ruszyłam w umówione miejsce. 
       Już na mnie czekał, mój książę. Wysoki ciemnowłosy mężczyzna o idealnej budowie ciała. Widziałam, że jego penis zaraz rozsadzi mu spodnie ale udawałam, że nie zwracam na to uwagi. Odłożył telefon, złapał mnie w talii i bez słowa przyciągnął do siebie całując mnie namiętnie. W pocałunkach dało się poczuć nutkę pożądania i cholernego podniecenia. Przyciągał mnie tak mocno i blisko, że brzuchem zaczęłam napierać na jego twardego członka. Z ust wydarł mi się stłumiony jęk bo na samą myśl o jego penisie penetrującym mnie od środka, zrobiło mi się mokro. Zaczęłam kręcić biodrami co miało być znakiem czego chce. 
       Na chwilę oderwaliśmy się od siebie i spojrzeliśmy sobie w oczy. Widziałam, że też tego chce i bez żadnych słów nasze wargi znowu się złączyły a języki zaczęły wspólnie tańczyć. Delikatnie złapałam go za włosy a on podniósł moją spódniczkę i włożył dłoń między moje koronkowe majteczki. Zaczął drażnić moją łechtaczkę najpierw powoli, później zamoczył palca w mokrej od podniecenia szparce i wylizał go dokładnie mrucząc przy tym podniecająco. Oddychałam szybko patrząc co chwilę w lewo czy nikt nie wychodzi ze szkoły. Jego palce pieściły mnie i rozciągały tak dokładnie, że nie mogłam powstrzymać jęków, które musiały być cichutkie bo niedaleko były okna naszej szkoły. 
       Nie mogłam już wytrzymać i zaczęłam rozpinać nerwowo jego spodnie chcąc uwolnić jego penisa. W końcu mi się udało i opuściłam jego spodnie wraz z bokserkami. Wzięłam go do ręki i zaczęłam poruszać ręką powoli. Wtedy złapał mnie mocno, podniósł i oparł o ścianę, a ja objęłam go w pasie nogami nabijając się na jego penisa. Wydarłam z siebie głośny jęk, za głośny. Wtedy zaczął mnie znowu całować poruszając się we mnie szybko i rytmicznie. Całowałam go i jęczałam w jego usta. Poruszał się z każdą minutą coraz szybciej, a kiedy oderwał się ode mnie zaczął całować i gryźć moją szyję aż do krwi co doprowadzało mnie do jeszcze większego podniecenia. Kiedy rozpędził się już do końca swoich możliwości, byłam w raju i wręcz krzyczałam, ale już nie obchodziło mnie czy ktoś usłyszy czy nie liczył się on i przyjemność jaką mi dawał. 
       Przez kilka minut wręcz rżnął mnie pod ścianą, aż po chwili poczułam, że dobiega do mnie fala orgazmu, która sprawiła, że rozpadłam się na kawałki, a przyjemność przeszyła całe moje ciało. Jeszcze kilka razy pchnął we mnie mocno i poczułam jak ciepła sperma wypełnia mnie od środka. Zaczęliśmy się znowu całować, a kiedy doszliśmy do siebie podciągnęłam majteczki i opuściłam spódniczkę. On też się ubrał i całowaliśmy się jeszcze kilka minut po czym jak gdyby nigdy nic wróciliśmy na lekcję nie patrząc na to, że nie było nas około 25 minut.