akt

akt

niedziela, 3 listopada 2013

Płomień pożądania

Razem z moją przyjaciółką wybrałyśmy się do spa i na małe zakupy. Spędziłyśmy na mieście pół dnia. Byłam strasznie wyczerpana kiedy wróciłam do domu. Położyłam się więc ok. 17:45. O 19:00 obudził mnie odór dymu, kiedy wyszłam z pokoju zobaczyłam że reszta mojego domu pali się. Szybko zadzwoniłam na straż i zaraz po tym straciłam przytomność. Kiedy się ocknęłam leżałam w obcym domu. Nagle zza drzwi wyszedł mężczyzna. Przystojny. Usiadł koło mnie na łóżku podał mi portfel i komórkę. Tylko to przetrwało reszta domu spłonęła. Poszłam się wykąpać a on pożyczył mi swoją za dużą koszule. Sięgała mi do przed kolan. Kiedy wyszłam z łazienki usiadłam obok niego na kanapie w salonie i poznaliśmy się bliżej miał na imię Rafał więc i ja powiedziałam mu, że mam na imię Ola. Kiedy nastała cisza zrobiłam się strasznie śpiąca. Patrząc na ogień w kominku zasnęłam a moja głowa wylądowała na jego ramieniu. Obudziłam się około północy i wtedy moja głowa leżała na jego kolanach a on głaskał mnie czule. Nie wytrzymałam wpiłam się w jego usta. Odwzajemnił mój pocałunek. Było w nim tyle namiętności.  Usiadłam na nim okrakiem a jego ręka powędrowała do mojego krocza. Zaczął mnie pieścić. Wzdychałam cicho. Potem kiedy byłam już lekko mokra poczułam w sobie jego palec. Wiercił nim we mnie. Jęczałam głośno i poruszałam biodrami. Tuż przed samym moim szczytowaniem wyciągnął go ze mnie. Wtedy poczułam jego nabrzmiałego członka. Zdjęłam z niego spodnie i bokserki. Wzięłam jego przyrodzenie do ust i ssałam najmocniej jak mogłam. Słyszałam jego jęk przeplatany krzykiem. Wplótł swoje ręce w moje włosy i poruszał moją głową nadając własny rytm tego co robiłam. Po chwili wyciągnęłam go z swoich ust i znowu usiadłam na niego okrakiem tym razem nabijając się. Poruszaliśmy się powoli ale w tym samym rytmie. Staliśmy się jednością. Doszłam w tym samym momencie co on. Wtedy powiedział Olu połóż się jeszcze nie koniec. Posłuchałam się i położyłam na kanapie wtedy jego głowa znalazła się w moim kroczu i pieścił mnie językiem. Jego język był taki zwinny. Jęczałam głośno i wiłam się. Wtedy znalazł punkt G i lizał go zwinnie. Jęczałam wręcz krzyczałam z podniecenia. Czułam jego język a potem w sobie jego dwa palce. O matko. Poruszałam biodrami tylko po to żeby jego palce weszły głębiej. Doszłam po raz drugi a Rafał zlizał wszystko co ze mnie wypłynęło. Potem przytulił ale nie przestał mnie pieścić nie miałam już siły. Czy dojdę po raz trzeci. Znów jego palec znalazł się we mnie ale mimo tego dalej mnie przytulał. Jęczałam mu prosto do ucha i poruszałam biodrami. Jego palec poruszał się tak szybko, że przestałam poruszać się tym samym rytmem. Doszłam szybciej ale za to fala rozkoszy pochłonęła mnie już chyba najbardziej. Nigdy nie czułam się lepiej niż z Rafałem tu i teraz.. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz