akt

akt

środa, 6 listopada 2013

Od Przyjaciół Do kochanków

ROZDZIAŁ PIĄTY

      Tydzień po tym jak mój mąż wrócił ze szpitala w domu była cisza. Cały czas siedział zamknięty w swoim pokoju. W sumie ja też nie wychodziłam ze swojego. Byliśmy od siebie całkiem odizolowani. Czasem tylko dostałam sms-a " przynieś mi coś do jedzenia" albo " mam na ciebie ochotę ". Na tego drugiego nie zwracałam uwagi i zajmowałam się kotem jakby nigdy nic. Wiem że pewnie mój mąż oczekiwał że przyjdę do niego i będę zabawiać się na jego oczach, ale jakoś nie miałam ochoty. Wieczorem poszłam wziąć prysznic. Miałam ochotę usiąść w brodziku i sprawiać że gorąca woda spływa po moim ciele od czasu do czasu drażniąc moją łechtaczkę. Kiedy odkręciłam wodę i usiadłam w brodziku naszła mnie ochota na masturbacje. Na początku niechętnie dotykałam się po muszelce. Ale już po chwili byłam gotowa. Pomyślałam o moim śnie z Joe i Alex'sem w roli głównej i od razu zrobiłam się mokra ale nie poczułam tego mocno bo woda spływała po mojej cipce. Moje paluszki pieściły łechtaczkę, która po chwili zaczęła pulsować. Wtedy powoli włożyłam w siebie palca. Było tak przyjemnie zamknęłam oczy i oparłam się o drzwi prysznica. W prysznicu było malutkie siedzenie na którym mój mąż zamontował małe otworki było ich ok. 100 z których woda leciała z ogromnym ciśnieniem. Kiedy mój palec nie wystarczał mi już usiadłam na siedzenie i puściłam wodę. O matko to uczucie. Woda pieściła mnie i wpadała w moją dziurkę. Woda wypełniała mnie czasami wtedy jęczałam głośno. To uczucie było takie piękne. Podczas kąpieli doszłam aż trzy razy. To było najwięcej w tym miesiącu. Będę miała o czym opowiadać. Podczas całego mojego pieszczenia się myślałam cały czas o Joe. O jego smukłym ciele, oczach, włosach, głosie, o jego delikatnych dłoniach, które mogłam czasami lekko dotknąć. chciałabym żeby mnie pieściły.Wiedziałam, że to nigdy nie nastąpi. Kiedy wyszłam z pod prysznica i zawinęłam się ręcznikiem podeszłam do lusterka i spojrzałam na siebie. Jestem okropna mam męża a myślę o kochaniu się z innym mężczyzną, którego prawie nie znam. Czy to normalne?! Kiedy się wycierałam i chciałam wytrzeć swoją muszelkę znowu naszła mnie ochota na pieszczenie. Zaczęłam miziać łechtaczkę jedną ręką a drugą trzymałam się umywalki żeby nie stracić równowagi stałam w lekkim rozkroku a moje biodra i nogi poruszały się bez przerwy Wtedy do łazienki wjechał mój mąż. Cholera znowu zapomniałam zamknąć drzwi. Stałam nieruchomo z przymrużonymi z rozkoszy oczami a on przyglądał mi się. Podjechał bliżej i włożył we mnie palec. O matko jego palec był grubszy od mojego więc miałam więcej przyjemności. Teraz podpierałam się dwoma rękami a on siedział na wózku obok mnie i wkładał we mnie palce. Po kilku minutach doszłam z wielkim jękiem. Bolało cholernie. Dzisiaj robiłam to już 4 razy więc mogło mnie boleć. Moje soki spłynęły po jego ręce on tylko wytarł sie i wrócił do swojego pokoju. W łazience stałam jeszcze przez chwilę żeby złapać oddech. Chciałam żeby moja cipka przestała już boleć. Nigdy więcej nie zrobię tego tak ostrym ciśnieniem wody, wtedy rozkosz jest niesamowita ale potem cholernie boli. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz