akt

akt

poniedziałek, 2 lutego 2015

submissive man 3

                Po kilkunastu minutach obudziłam się z zamroczenia spowodowanego ugryzieniem. Usłyszałam wodę cieknącą z kranu. Rozciągnęłam się. Damona nie było przy mnie. Wytarłam dłońmi oczy i wstałam z kanapy. Podeszłam do drzwi łazienki i delikatnie zapukałam.

- Damon?
                Nagle drzwi otworzyły się delikatnie mnie trącając a ręka Damona wciągnęła mnie do środka. Delikatnie pisnęłam. Zostałam przyparta do ściany i pocałowana. Odwzajemniłam i cicho westchnęłam. Uwielbiałam kiedy mnie całował. Było w tym coś nadzwyczajnego. Namiętność i pożądanie. Delikatność i władza. Kiedy mnie całował czułam się tylko jego. Czułam, że tylko mnie pragnie. Po chwili zaczął zdejmować ze mnie wszystko co na sobie miałam. Kiedy to zrobił zauważyłam, że jest w samych bokserkach, które idealnie eksponowały jego męskość. Przyjrzał mi się dokładnie.

- Wskakuj– powiedział machając delikatnie głową w stronę wanny.

                Uśmiechnęłam się i posłuchałam jego rozkazu. Wtedy zgasił światło i zapalił dwa duże świeczniki w rogu łazienki. Było dość ciemno ale mimo to widziałam rysy jego pięknego ciała. Zdjął bokserki i przyłączył się do mnie. Odwróciłam się do niego plecami i usiadłam między jego nogami opierając się o jego tors. Jego ręce delikatnie zaczęły pieścić moje uda. Zamknęłam oczy rozkoszując się dotykiem. Nagle poczułam jak coś ostrego i metalowego dotyka zewnętrzną część mojego uda. Kiedy spojrzałam w tamtą stronę zobaczyłam, że Damon ma na swoim palcu metalową nakładkę z zaostrzoną końcówką. Czekałam co zrobi. Poczułam jak skóra na moim udzie przebija się i przez kilka centymetrów jedzie w dół. Nie wbił się bardzo głęboko, ale to wystarczyło żeby wydobyć krew. Woda delikatnie zabarwiła się na czerwono. Zamknęłam oczy znowu oddając się jego dotykowi. Zrobił to samo z moim drugim udem. Syknęłam cicho bo tym razem wbił się trochę mocniej.

                Kilka minut leżeliśmy tak bez słowa, a on głaskał moje uda w miejscach, w których były rozcięte. Kiedy przestał je głaskać odwróciłam się siadając po jego przeciwnej stronie. Przyglądał mi się z zaciekawieniem, ale widziałam w jego oczach coś dziwnego. Coś we mnie pękło i przysunęłam się do niego całując go delikatnie w usta. Serce zaczęło walić mi mocniej, a pożądanie przejęło mój umysł i ciało. Pogłębiłam pocałunek delikatnie muskając opuszkami palców jego sutki. Zeszłam z pocałunkami na jego szyję a potem na tors. Całowałam go rozkoszując się zapachem jego ciała. Delikatnie zassałam jednego sutka. Słysząc jego ciche westchnienie zrobiłam to ponownie. Potem zrobiłam to samo z drugim sutkiem. Nogą delikatnie i bez szelestnie oderwałam korek od wanny sprawiając, że woda zaczęła uciekać. Wtedy całowałam go coraz niżej. Kiedy odsłoniła się jego męskość kilka razy pogłaskałam ją dłońmi, a po tym wzięłam do buzi. Na początku delikatnie poruszałam tylko głową w górę i dół, ale kiedy usłyszałam, że się mu podoba zaczęłam go ssać delikatnie. Wtedy z jego ust wydobył się jęk rozkoszy. Uśmiechnęłam się delikatnie i zassałam się mocniej. Znalazłam swoją ręką jego dłoń i zerwałam metalową nakładkę wbijając ją mocno w jego udo. Syknął cicho i wtedy jego przyrodzenie stało się twardsze. Rozkoszowałam się jego smakiem stając coraz mocniej. Kiedy zaczął pulsować w moich ustach wiedziałam, że jest blisko dojścia. I wtedy jego dłoń przejechała po moich plecach, a ja na chwilę zamarłam. Znowu zostałam sparaliżowana z podniecającego mnie dotyku. Kiedy po kilku sekundach doszłam do siebie zassałam go po raz ostatni czując ciepło jego nasienia wypełniającego moje usta. Jęknął przy tym tak słodko, że zapragnęłam usłyszeć tego więcej.

                Wyszłam z wanny zawijając się ręcznikiem. Spojrzałam w ogromne lustro i zobaczyłam na moich udach rozcięcia przeciągające się przez połowę długości moich ud. Jedno z nich cały czas krwawiło i do tego cholernie bolało. Ubrałam jakąś koszulkę Damona i koronkowe, czerwone majtki. Usiadłam na podłodze w łazience ręcznikiem wycierając ranę. Wtedy podszedł do mnie i zabrał ręcznik. Zaczął zlizywać krew z moich nóg a jego ręką dotykała mnie przez materiał koronkowych majtek. Czułam jak na moją twarz napływa rumieniec. Jego język łagodził ból w lewym udzie a jego palce sprawiały, że zapominałam o rzeczywistości. Rozkoszowałam się jego dotykiem tak namiętnym, że nie jedna by się rozpłynęła. Był delikatny ale jednak stanowczy. Odsunął delikatnie moje majtki wkładając w moją mokrą dziurkę palca. Zajęczałam cicho i oparłam się o ścianę. Dalej zlizywał ze mnie krew wkładając palca coraz głębiej. Wtedy jęczałam coraz głośniej i głośniej. Nie wiedziałam już gdzie jestem czułam tylko przeszywającą moje ciało przyjemność, ale też ból spowodowany głębokim przecięciem. Kiedy spojrzałam na Damona Zobaczyłam, że obwinął się wokół pasa ręcznikiem a z jego głębokiej dziurki na nodze kapała krew zabarwiając śnieżnobiałe kafelki w łazience.

                Po kilku jego penetracjach miałam orgazm tak niesamowity jak jeszcze nigdy nie miałam. Drżałam chwilę a kiedy doszłam do siebie pocałował mnie namiętnie i delikatnie ręką przeczesał moje włosy. Uśmiechnęłam się do niego i przytuliłam mocno. Wtulił mnie w siebie i delikatnie głaskał. Zamknęłam oczy a ból nogi powrócił.


                Wzięliśmy apteczkę i zawinął moje uda bandażem. Wyglądałam śmiesznie. Bandaże na udach prawie w tych samych miejscach. Poszłam do pokoju i ubrałam długie spodnie i bluzę bo zrobiło się zimno. Zbliżała się 3:00 w nocy, a ja byłam już zmęczona. Położyłam się w swoim łóżku. Za dwa dni muszę wracać do domu. Nie chce ale muszę. Zamknęłam oczy i zapadłam w głęboki sen. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz