akt

akt

czwartek, 28 listopada 2013

Od Przjciół Do Kochanków







ROZDZIAŁ SIÓDMY 
_____________________

Dwa tygodnie po tym jak kochałam się z Joe poszłam do mojego ginekologa. To co się dowiedziałam totalnie odmieniło moje życie. Miałam w sobie jego dziecko. Bo kogo innego mogło byś skoro mój mąż nie żyje, a ono jest na razie malutkim płodem. Ucieszyłam się bo zawsze chciałam mieć dzieci, ale nie wiedziałam jak on na to zareaguje. Po wyjściu z gabinetu trzymałam się brzucha i z uśmiechem opuściłam przychodnie. I pomyśleć, że za kilka lat będę tu przychodzić z moim maluszkiem. Czas zadzwonić do Joe. A może jeszcze zaczekam.. Sama nie wiem. Wróciłam do domu. Od ginekologa dostałam książkę co robić jak jest się w ciąży. Usiadłam na kanapie i otworzyłam spis treści. Od razu w oczy rzucił mi się rozdział zatytułowany " KOT !". Otworzyłam stronę, na której się znajdował i zaczęłam czytać. Dowiedziałam, się że kot może spowodować u kobiety w ciąży poronienie. Wystraszyłam się kochałam kota, którego dostałam a teraz co mam go zostawić. Może mi się to nie zdarzy. Wieczorem usłyszałam dzwonek do drzwi. Kiedy otworzyłam ujrzałam ciemną posturę mężczyzny, a w ręku trzymał jakiś badyl. Kiedy zaprosiłam go do środka był to Joe z różą w ręku. Ucieszyłam się, a jednocześnie strasznie bałam. Musiałam mu powiedzieć o ciąży. To nie było takie proste, ale kiedyś musiałam to zrobić! Zaprosiłam go do salonu. Głupia ja zapomniałam schować książki. W czasie kiedy siedział w salonie ja w kuchni przygotowywałam nam kawę i wstawiałam różę do malutkiego flakoniku. Wchodząc do salonu zobaczyłam, że trzyma w ręku moja książkę i przygląda się jej. Postawiłam kubki z kawą na stoliku koło kanapy i wyrwałam mu książkę z rąk. Wtedy spojrzał na mnie swoim podejrzliwym wzrokiem. 
- Joe muszę Ci coś powiedzieć.. 
Poczułam tylko jego rękę na moim nadgarstku, a potem jego usta wpiły się w moje z namiętnością tak silną, że nie da się jej opisać. Jego ręka masowała moje piersi. Nie chciałam robić tego tutaj więc przenieśliśmy się do mojej sypialni. Tam rzucił mnie na łóżko i związał mi ręce wstążką. Zrobił nią supeł więc nie łatwo było mi się uwolnić. Leżałam i przyglądałam się temu co robił. Włączył muzykę, zgasił światło i rozebrał się. Potem wkradł się na łóżko kocimi ruchami i powoli zaczął rozbierać mnie, aż po pewnym czasie zostałam w samej bieliźnie. Chcę go poczuć. Jego palce pieściły moją łechtaczkę przez materiał majtek. Nie pamiętam kiedy się ich pozbył. Moje ręce były uwięzione, a tak bardzo chciałam wbić paznokcie w jego plecy. Pieścił mnie coraz bardziej. Wzdychałam od czasu do czasu z moich ust wydobywał się cichy jęk rozkoszy. Było ciemno a jego sylwetkę oświetlał tylko księżyc wlatujący do mojego pokoju przez okno. Widziałam tylko rysy jego ciała. Był taki męski. Chciałam go dotknąć ale nie mogłam. Wiłam się kiedy byłam bliska pierwszej fazie rozkoszy tuż przed moim dojściem kiedy jęki zaczęły być silniejsze przestał. Nie miałam pojęcia co robi. Wtedy oblizał zwinnie swoje palce odczekał jeszcze moment i zimnymi opuszkami palców znów mnie pieścił. Wow. Nigdy nie czułam nic cudowniejszego. Nie pozwolił mi dojść tylko po to, żebym podczas kolejnego dotyku poczuła większe podniecenie. Teraz wiłam się bardziej a z moich ust wydobywały się jeszcze głośniejsze jęki od czasu do czasu wypowiadałam cicho jego imię. W końcu wzleciałam w niebiosa, żeby po chwili fala orgazmu minęła i znów wróciłam na ziemię z jękiem. Wtedy pocałował mnie namiętnie chyba chciał dzisiaj zabawić się mną ale to mi nie przeszkadzało. Seks z nim to sama przyjemność.
- Joe wejdź we i spraw żebym krzyczała z podniecenia!
To był rozkaz, na który on zareagował głupim uśmieszkiem. Widziałam tylko lekki zarys jego uśmiechu. Wtedy poczułam go w sobie. Wchodził we mnie powoli. Jego członek był twardy i gruby. Rozepchał mnie mocno. Jęczałam głośno z każdym jego ruchem. W końcu zaczął poruszać się mocniej, aż w końcu robił to tak mocno, że można to nazwać pieprzeniem. Tak, pieprzył mnie jak sukę, ale właśnie tego chciałam. Krzyczałam jego imię, chciałam mocniej. Podobało mi się to tak bardzo. Rozbawiło mnie kiedy usłyszałam miauczenie kota pod drzwiami od sypialni. W trakcie jego wchodzenia we mnie dodatkowo pieścił moją łechtaczkę co wywołało większą falę rozkoszy. Doszłam pierwsza. Potem z każdym jego ruchem jęczałam głośno. Nie mogłam się doczekać, aż w końcu mnie wypełni swoim nasieniem. Mówiłam mu sprośnie teksty żeby podniecić go bardziej i spowodować szybsze dojście. Zadziałało, po pewnym czasie usłyszałam kolejny jęk wydobywający się z jego ust i poczułam, że wypełnił mnie całą a jego sperma wypływała z mojej dziurki. Kiedy leżeliśmy koło siebie nago i uspokajaliśmy oddech czułam w powietrzu zapach seksu. W końcu uspokoiliśmy.
- Joe muszę Ci coś powiedzieć..
- Słucham?
- Będziesz tatusiem.
Nie usłyszałam od niego nic. Leżał cicho a potem tylko słyszałam jak oddycha głęboko i spokojnie. Zasnął więc ja też. Przykryłam nas kocem przytuliłam się do jego nagiego torsu i zasnęłam razem z nim.  

poniedziałek, 25 listopada 2013

Smutna historia.

Dzisiejsza notka pasuje do mojego dzisiejszego humoru.. ;__;" Więc będzie smutno ale może komuś się spodoba. Życzę miłego czytania ~ ;c
________________________________________________________________________________

Był właśnie trzeci miesiąc szkoły. Od początku podobał mi się jeden chłopak. Był w sam raz dla mnie. Ciemne włosy i oczy, wysoki, dobrze zbudowany. Miał wszystko co do szczęścia potrzebne. Zwykle po wykładach kiedy przechodził obok mnie i uśmiechał się miałam motylki w brzuchu. Miałam nadzieje, że nikogo nie ma. Pewnego dnia napisałam na facebooku i tak zaczęła się nasza znajomość. Po każdym wykładzie rozmawialiśmy. A kiedy on uciekał do domu a ja miałam wykłady pisaliśmy do siebie sms-y. Tak bardzo mi się podobał. Kiedy przed wakacjami nasza znajomość była już silniejsza można powiedzieć, że byliśmy bliskimi przyjaciółmi kiedy napisał, że wychodzi z koleżanką poczułam okropną zazdrość. Dlaczego ze mną nigdy nie wychodził chociaż byliśmy z tego samego miasta. Nigdy nie wyszłam z nim na piwo. Nigdy. Postanowiłam przejść się wieczorem na spacer. Wtedy spotkałam go jak idzie z "koleżanką" za rękę. Poczułam się okropnie zraniona kiedy się przywitał tylko się uśmiechnęłam. nie mogłam na niego patrzeć. Idiota! Przez około pół roku nie domyślił się, że mi się podoba! Zawsze jakimiś podstępami mówiłam mu to. Na początku naszej znajomości pisał mi, że nie ma żadnej dziewczyny, i że kiedyś miał. Byłam tak okropnie załamana. Następnego dnia nie poszłam na wykłady. Dzwonił do mnie co przerwę ale nie miałam ochoty z nim rozmawiać. Nagle się mną przejął. Pff. Może nie byłam odpowiednia, ale wiem jedno nigdy nie zdawałam sobie sprawy, że taka mała rzecz może mnie tak bardzo zranić. Wmawiałam sobie, że przecież to tylko przyjaciel, że nic nie czuję. Minął tydzień od kiedy nie chodzę na wywiady ani nie wychodzę z domu. Siedząc wieczorem przy kominku i rozmyślając nad sensem życia ktoś wszedł do mojego domu. No tak zapomniałam zamknąć drzwi, ale w sumie nie żałowałabym gdyby w tym momencie ktoś mnie zabił. Usłyszałam tylko jego głos. Mówił coś ale nie słuchałam. Odwróciłam się ale nie mogłam na niego patrzeć. Zapytał czemu nie ma mnie w szkole. Nie tłumaczyłam mu się. Nic nie mówiłam. Pragnęłam, żeby teraz pocałował mnie dla pocieszenia. Stwierdził, że ta rozmowa nie ma sensu. Wtedy wykrzyknęłam prosto z mostu to co czuje. Pokazałam do jakiego stanu mnie doprowadził. Moje pocięte ręce i uda. Wtedy widziałam, że się martwi. Tylko dlaczego dopiero teraz. Przez ten tydzień nic nie jadałam ani nie spałam po nocach cały czas myśląc tylko o nim. Po tym wszystkim tak po prostu wyszedł i zostawił mnie samą nie mogłam tego znieść. Chciałam już umrzeć mieć to za sobą! Czemu po prostu nie odbiorę sobie życia. Będzie mu łatwiej. Chwilę po jego wyjściu usłyszałam po moim blokiem pisk opon. Szybko wyjrzałam przez okno żeby sprawdzić co się stało. Na ulicy leżało ciało mężczyzny. Kiedy się bardziej przyjrzałam zobaczyłam, że to on. Został potrącony przez szybko jadący samochód. Zbiegłam na dół i wbiegłam na ulice objęłam go nie patrząc na to, że cała ubrudziłam się krwią. Płakałam nad jego ciałem. Do tej pory obwiniam siebie za to co się stało. Już nigdy nie będzie tak jak kiedyś. ;c

niedziela, 17 listopada 2013

My secret love

Był słoneczny poranek. Promienie słońca wlatywały przez okno do mojego pokoju i oświetlały moje łóżko. Obudziłam się ale nie było go obok. No tak pewnie poszedł spać do siebie kiedy tylko zasnęłam. No cóż to normalka. Przetarłam oczy i ubrałam szlafrok. Zwykle spałam nago więc musiałam coś na siebie ubrać kiedy wychodziłam z pokoju. Otworzyłam drzwi i zobaczyłam salon a po drugiej stronie drzwi od jego pokoju. Były uchylone więc pewnie siedział teraz w kuchni albo w łazience. Usiadłam w salonie na kanapie i włączyłam telewizor. Siedziałam i oglądałam jakieś koreańskie telenowele na KBS world. Potem poszłam się ubrać. Wyciągnęłam bieliznę i sukienkę, którą dostałam od brata. Dzisiaj była nasza rocznica bycia razem. hmm to już  rok tworzymy zakazany związek brata i siostry. Kiedy ubierałam stanik słyszałam jak Thomas wychodzi z łazienki. Szybko się ubrałam i wyszłam z pokoju. Spojrzeliśmy na siebie. Nie uśmiechnął się i szybko wszedł do swojego pokoju. Nie wiedziałam co się dzieje. Pobiegłam w stronę jego pokoju chciałam tam wejść ale nie dałam rady. Co się ze mną dzieje. Wróciłam do siebie wtuliłam w poduszkę i zaczęłam płakać. To bardzo ważny dla mnie dzień a on co nic. Przestał mnie kochać. Może poznał kogoś a ja już jestem niepotrzebna. Może byłam tylko jego zabawką. Płakałam długo. Musiałam się wypłakać. Potem wyszłam z domu i kupiłam ciasto które Thomas uwielbiam. Kiedy wróciłam nie było go w domu. Było mi przykro ale cóż nic nie poradzę. Pokroiłam ciasto i zaniosłam do jego pokoju na biurko dwa duże kawałki. do wieczora siedziałam u siebie w pokoju, na parapecie, czytałam książę a kiedy już mi się nie chciało słuchałam muzyki. Koło 20:30 usłyszałam jak Thomas wchodzi do domu pobiegłam do jego pokoju i przyłapałam go jak je ciacho.Odwrócił się do mnie i w końcu uśmiechnął. Poczułam ulgę. Wtedy poklepał się po kolanach wiedziałam co to znaczy, Usiadłam mu na kolanach a wtedy pocałował mnie namiętnie. Czułam jeszcze trochę ciasta. Cicho jęknęłam kiedy ugryzł mnie w wargę. Wiedział jak to lubię. Miałam sukienkę więc łatwo było dostać się do moich majtek. Położył mnie na łóżko dalej całując. Jego ręka masowała moje udo. AWWW uwielbiam dotyk jego ciepłych dłoni. Zaczął zataczać kółka wokół mojej łechtaczki. Powoli robiłam si ę mokra.  jego dotyk przyprawiał mnie o dreszcze. Chciałam żeby pozbył; się majtek i chciałam poczuć go w sobie ale to on tu był królem więc nie miała nic do gadania mogłam tylko brosić. Kiedy jego palec zagłębił się we mnie jęknęłam głośno a on oblizał wargi. Wkładał we mnie palca głęboko i kręcił we mnie kółka. Jęczałam głośno a on tylko patrzył na mnie. Doszłam a on uśmiechnął się szeroko.
- Moja kolej..
Powiedział tym kochanym głosem. mogłabym słuchać jego spokojnego głosu dniami i nocami. Chciałam  zawsze budzić się koło niego. Chciałam żeby mnie całował co rano. Wszedł we mnie nagle kiedy rozmyślałam o tym co będzie dalej. Razem wzdychaliśmy i jęczeliśmy głośno. Dobrze, że mieszkaliśmy sami. Nikt nas nie słyszał. W sumie ukrywaliśmy naszą miłość ale to tylko przy ludziach. Doszliśmy wspólnie wtedy uśmiechnął się do mnie po raz kolejny i pocałował mnie namiętnie. To był jego prezent z okazji naszej rocznicy.

czwartek, 7 listopada 2013

Od przujaciół Do kochanków

ROZDZIAŁ SZÓSTY

Listopad

Znowu przybył ten wyczekiwany przeze mnie dzień a mianowicie pierwszy piątek miesiąca. Poszłam do parku a Joe'go jeszcze tam nie było usiadłam więc na ławce. Po chwili poczułam na ramionach czyjeś ręce. To był Joe. Jego dotyk od razu przeszył mnie na wylot i przyprawił o dreszcze. Przytulił mnie. Nie wiedziałam dlaczego to robił. Mojego męża już od tygodnia nie było w domu czułam się samotna a jednak wolna. Nagle Joe pokazał mi kartkę z gazety w której był artykuł o tym że Alex został zamordowany dwa dni temu. Myślałam, że zacznę płakać ale mimo tego nawet łza nie wypłynęła z moich oczu.
- Tak mi przykro Vanesso..
- Joe.. nie przejmuj się...
- Ale to był twój mąż.. kochałaś go..
- Teraz już go nie ma. Nie wiem czemu ale czuję ulgę.
- Za miesiąc mikołajki. Nie mam nic do roboty może chciałabyś..
- Nie dziękuję, wiem że pewnie chcesz żebym  do Ciebie wpadła.
- Jednak zabolało?
-Co?
- Śmierć Alexa..
- Nie wiem co czuję Joe daj mi spokój.
Wstałam z ławki i bez słowa odeszłam. Znowu wsiadłem do samochodu ale nie zobaczyłam go w rogu ulicy wróciłam do domu i zobaczyłam, że lodówka jest pusta. Postanowiłam wyjść po zakupy ale nie chciałam jechać samochodem więc poszłam piechotą. Wracając z zakupami zaczął mocno padać deszcz. Cała byłam mokra już po 30 metrach drogi. Wtedy zatrzymał się koło mnie samochód. Czarne audi. Otworzyły się drzwi i ręką wciągnęła mnie do środka. Przez moment bałam się, że ktoś mnie porwał, ale potem usłyszałam głos Joe.
- Vanesso chcesz być chora?
- Joe.. co ty tu robisz?
- Wiesz, mieszkam niedaleko twojego domu.
- Żartujesz?!
- Tak na prawdę znałem twojego męża, czasem obserwowałem jak sprzątasz w salonie.
- Joe czemu nigdy tego nie mówiłeś?
- Chciałem zachować to w tajemnicy dla siebie.
W tym momencie jego ręka leżała na moim kolana i głaskała je. O matko. Samo dotknięcie mojego kolana przyprawiało mnie o dreszcze.
- powiedz jeśli będę miał przestać, Vanesso.
Jego ręką powoli przesunęła się na udo a potem na krocze. Dotykał mnie przez materiał spodni. Potem rozpiął mi spodnie. Powiedział kierowcy żeby włączył muzykę i jeździł przez ok. godzinę. Jego palce pieściły mnie na początku przez materiał majtek. Potem kiedy już byłam mokra pozbył się ich i włożył we mnie palec. Jęknęłam głośno. Był taki delikatny. Powoli wsuwał we mnie palec aby potem móc go wyciągnąć. Z radia leciała piosenka The GazettE - MY DEVIL ON THE BED. Była niesamowita. Kiedy doszłam na jego rękę pozbyłam się jego spodni i ssałam jego twardego, dużego i grubego kutasa. Był pyszny. Kiedy już go rozgrzałam nadziałam się na niego. Złapał mnie w talii a ja w rytm muzyki poruszałam biodrami. było mi tak dobrze. Uwielbiałam mieć kogoś w sobie. A jego kutas był idealny rozepchał mnie bardziej niż ktokolwiek kiedykolwiek. Czułam że eksploduje kolejną falą rozkoszy. Doszliśmy w tym samym momencie. Powietrze miało zapach seksu. Opadłam na niego i razem oddychaliśmy szybko żeby potem się uspokoić.


~ A oto piosenka, którą słuchali w samochodzie.
http://nyaaaa.wrzuta.pl/audio/9XcxmAcw7QC/the_gazette_-_my_devil_on_the_bed

środa, 6 listopada 2013

Od Przyjaciół Do kochanków

ROZDZIAŁ PIĄTY

      Tydzień po tym jak mój mąż wrócił ze szpitala w domu była cisza. Cały czas siedział zamknięty w swoim pokoju. W sumie ja też nie wychodziłam ze swojego. Byliśmy od siebie całkiem odizolowani. Czasem tylko dostałam sms-a " przynieś mi coś do jedzenia" albo " mam na ciebie ochotę ". Na tego drugiego nie zwracałam uwagi i zajmowałam się kotem jakby nigdy nic. Wiem że pewnie mój mąż oczekiwał że przyjdę do niego i będę zabawiać się na jego oczach, ale jakoś nie miałam ochoty. Wieczorem poszłam wziąć prysznic. Miałam ochotę usiąść w brodziku i sprawiać że gorąca woda spływa po moim ciele od czasu do czasu drażniąc moją łechtaczkę. Kiedy odkręciłam wodę i usiadłam w brodziku naszła mnie ochota na masturbacje. Na początku niechętnie dotykałam się po muszelce. Ale już po chwili byłam gotowa. Pomyślałam o moim śnie z Joe i Alex'sem w roli głównej i od razu zrobiłam się mokra ale nie poczułam tego mocno bo woda spływała po mojej cipce. Moje paluszki pieściły łechtaczkę, która po chwili zaczęła pulsować. Wtedy powoli włożyłam w siebie palca. Było tak przyjemnie zamknęłam oczy i oparłam się o drzwi prysznica. W prysznicu było malutkie siedzenie na którym mój mąż zamontował małe otworki było ich ok. 100 z których woda leciała z ogromnym ciśnieniem. Kiedy mój palec nie wystarczał mi już usiadłam na siedzenie i puściłam wodę. O matko to uczucie. Woda pieściła mnie i wpadała w moją dziurkę. Woda wypełniała mnie czasami wtedy jęczałam głośno. To uczucie było takie piękne. Podczas kąpieli doszłam aż trzy razy. To było najwięcej w tym miesiącu. Będę miała o czym opowiadać. Podczas całego mojego pieszczenia się myślałam cały czas o Joe. O jego smukłym ciele, oczach, włosach, głosie, o jego delikatnych dłoniach, które mogłam czasami lekko dotknąć. chciałabym żeby mnie pieściły.Wiedziałam, że to nigdy nie nastąpi. Kiedy wyszłam z pod prysznica i zawinęłam się ręcznikiem podeszłam do lusterka i spojrzałam na siebie. Jestem okropna mam męża a myślę o kochaniu się z innym mężczyzną, którego prawie nie znam. Czy to normalne?! Kiedy się wycierałam i chciałam wytrzeć swoją muszelkę znowu naszła mnie ochota na pieszczenie. Zaczęłam miziać łechtaczkę jedną ręką a drugą trzymałam się umywalki żeby nie stracić równowagi stałam w lekkim rozkroku a moje biodra i nogi poruszały się bez przerwy Wtedy do łazienki wjechał mój mąż. Cholera znowu zapomniałam zamknąć drzwi. Stałam nieruchomo z przymrużonymi z rozkoszy oczami a on przyglądał mi się. Podjechał bliżej i włożył we mnie palec. O matko jego palec był grubszy od mojego więc miałam więcej przyjemności. Teraz podpierałam się dwoma rękami a on siedział na wózku obok mnie i wkładał we mnie palce. Po kilku minutach doszłam z wielkim jękiem. Bolało cholernie. Dzisiaj robiłam to już 4 razy więc mogło mnie boleć. Moje soki spłynęły po jego ręce on tylko wytarł sie i wrócił do swojego pokoju. W łazience stałam jeszcze przez chwilę żeby złapać oddech. Chciałam żeby moja cipka przestała już boleć. Nigdy więcej nie zrobię tego tak ostrym ciśnieniem wody, wtedy rozkosz jest niesamowita ale potem cholernie boli. 

Od przyjaciół do kochanków

ROZDZIAŁ CZWARTY 

       Obudziłam się rano. Śniło mi się, że mój mąż i Joe byli ze mną w łóżku i zaspokajali mnie na tysiące sposobów. Była godzina 09:30. Poszłam do kuchni nakarmiłam kota i zrobiłam sobie kawę. Postanowiłam sprawdzić pocztę, ale nie było tam żadnej wiadomości od Joe. Nie pisaliśmy do siebie zbyt często. No bo po co. Potem sprawdziłam swojego facebooka i miałam jedno zaproszenie do znajomych. Kiedy sprawdziłam kto to zamurowało mnie totalnie. Joe znalazł mnie na portalu. Mam na awatarze kota  a moje nazwisko jest lekko przekręcone tak żeby ludzie nie mogli mnie znaleźć, a jednak Joe tego dokonał. Oczywiście zaakceptowałam jego zaproszenie. Wtedy zadzwonił do mnie telefon. W słuchawce odezwała się pielęgniarka. Powiedziała, że mój mąż wróci dzisiaj do domu ale będzie na wózku. Myślałam że zemdleję. Będę musiała opiekować się mężem. Zero normalnego życia. Ale kocham go więc chyba podołam temu zadaniu. Po południu pojechałam po męża i przywiozłam go do domu. Był taki zły. Kiedy posadziłam go w salonie na fotelu i włączyłam telewizor gadał coś do siebie. Schowałam kota do swojej sypialni tylko żeby on go nie zobaczył. nienawidził zwierząt. Kiedy usiadłam na fotelu obok spojrzał na mnie. 
-Vanesso.. Chce zobaczyć Cie nagą.. 
- och.. jesteś tego pewny? 
- Tak chce zobaczyć jak się zadowalasz... Zrób to tu i teraz..
- Tutaj ?
Mieliśmy w salonie okna na całą ścianę bez zasłon a światła raczej nie zgaszę bo mój mąż niczego nie zobaczy. Mieszkaliśmy nie daleko plaży i ludzie mogli czasem zobaczyć niewyraźnie co robimy. Więc bałam się, że ktoś to zobaczy i będą potem wytykać mnie palcami na ulicy. 
- No dalej Vanessa.. jesteś moja do końca życia.. Więc rób to co każe..
- Ale kochanie jeśli ktoś nas zobaczy? 
- przejmujesz się ludźmi.. twój mąż chce rozrywki więc mu ją kurwa daj!! 
Bałam się kiedy krzyczał więc posłuchałam. Ustawiłam jego fotel tyłem do okien, rozebrałam się u usiadłam na fotelu który stał dwa metry od jego fotela. 
- załóż nogi na oparcia..
- m..mhm.. - kiwnęłam głową i wykonałam jego polecenie. 
Bez problemu mógł lekko przechylić się do przodu i wtedy mnie pieścić ale nie zrobił tego. Moja ręką powędrowała w stronę łechtaczki i powoli zaczęłam się pieścić. Podał mi ze stolika wibrator włączony. Przyłożyłam go do łechtaczki głaskałam ją wibrującym fiutem. Było mi tak dobrze. Z moich ust wydobywały się jęki rozkoszy. 
- chciałbym cie tam polizać.. no już włóż palce do buzi i głaskaj się dalej
Posłuchałam go zamoczyłam swoje palce w buzi oblizałam i pieściłam się dalej mokrymi palcami. Co za uczucie. 
- włóż w siebie palca.. chce zobaczyć jak się rozszerzasz.
Jeszcze przez chwilę się pieściłam potem znowu polizałam palce i włożyłam jednego w siebie a wibratorem pieściłam łechtaczkę. Jęczałam głośno. Widziałam że spodnie mojego męża zaczyna wypełniać twardy kutas. Miałam ochotę się na niego nadziać ale nie mogłam. Dzisiaj nie dostałam pozwolenia. O matko czułam że zaraz dojdę więc dołożyłam kolejne dwa palce. Rozepchałam się bardziej tylko po to żeby mocniej szczytować i żeby na tę jedną malutką chwilę mocniej odlecieć. Mąż obserwował mnie nie odrywając oczu sapiąc coś czasami. Jęczałam tak głośno tuż przed samym dojściem. Aż w końcu ten moment kiedy soki wypłynęły ze mnie a ja odleciałam. Wtedy mąż pochylił się chwycił wibrator i włożył mi go. O nie znowu to robi sprawia mi ból który uwielbiam a jednocześnie nienawidzę. Wiłam się na fotelu a on tylko przyglądał się mi. Jęczałam wręcz krzyczałam. Wiedziałam, że za kilka minut znowu doję. Wtedy zadzwonił do niego telefon. Wyciągnął ze mnie wibrator pozwalając mi odetchnąć. Dzwonił ktoś z pracy. Kiedy skończył rozmowę wibrator znów był we mnie. Wtedy doszłam szybko i zalała mnie kolejna fala rozkoszy. 

Kobieca miłość

~ YO. A teraz coś z innej półki . ^^" myślę, że też się spodoba ;3


Dziewczyny chodziły do tej samej klasy już rok. Pewnego dnia podczas ferii zimowych Sara zaprosiła koleżankę do siebie na noc. Kiedy Klaudia przyjechała do niej najpierw się wygłupiały, a kiedy były już lekko zmęczone zaczęły grać w prawda czy wyzwanie . Nagle od Klaudii padło pytanie czy Sara mogłaby zrobić to z dziewczyną, Sara bez chwili namysłu odpowiedziała, że tak i od tej chwili pytania zaczęły być czasem bardzo a czasem lekko erotyczne. W pewnym momencie Sara wybrała wyzwanie i wtedy Klaudia chciała sprawdzić czy mówiła prawdę i powiedziała że mają się kochać. Sara na początku była lekko niepewna ale po chwili namysłu zgodziła się biorąc ostatni łyk Tymbarka ze szklanej butelki. Wtedy razem poszły na łóżko pościelone już to na którym miała spać Klaudia, wtedy Sara położyła się a Klaudia pochyliła się nad nią uśmiechając się zaczęła zdejmować z niej koszulkę i spodnie. Potem Sara wygięła się w łóż żeby pozwolić partnerce rozpiąć jej stanik. Dziewczyny rozumiały się bez słów. Kiedy Sara była już całkiem naga Klaudia ręką zaczęła pieścić jej łechtaczkę a ustami całowała i ssała jej sutki. Kiedy usłyszała, że dziewczyna jęczy trochę głośniej i bardziej się wije zaczęła poruszać palcem szybciej po czym zaczęła całować jej brzuch, aż schodziła coraz niżej i zaczęła ssać jej łechtaczkę. Sara wiła się z podniecenia i jęczała głośno wplatając ręce w rozpuszczone włosy Klaudii i trzymając dając tym samym dawała znać aby ta nie przestawała. Po kilkunastu minutach Sara doszła i wtedy zamknęła oczy oddychając głośno i drgając chwilkę próbując uspokoić się i złapać oddech. Wtedy Klaudia zobaczyła butelkę po Tymbarku chwyciła ją i szybkim ruchem włożyła Sarze w mokrą jeszcze dziurkę co sprawiło Sarze ból a zarazem podniecenie. Klaudia wyciągała i wkładała gwint od butelki przez kilka minut w ten czas Sara wiła się i poruszała biodrami sprawiając bardziej podniecający ją ból. W po czym Sara doszła kolejny już raz. Wtedy dziewczyny położyły się obok siebie ale Sara chciała jeszcze i wtedy wzięła rękę Klaudii położyła na swojej myszce i zaczęła poruszać jej ręką wijąc się przy tym. Klaudia wsadziła w nią palec i kręciła nim w niej. Sara zamknęła oczy oddając się rozkoszy. Nigdy nie czuła tego co teraz, mimo tego że tak wiele razy robiła to własną ręką lub prysznicem. Klaudia widziała, że Sara tak bardzo chce jeszcze więc rozebrała się. Wtedy Sara zaczęła ssać jej łechtaczkę. Klaudia mimo tego, że zadowalała Sarę i tak była już mokra. Sara ssała jej łechtaczkę tak zwinnie że dziewczyna doszła bardzo szybko. Wtedy zrobiły tak zwane nożyce. Dziewczyny były w siódmym niebie robiąc to. Sara doszła po raz trzeci, ale Klaudii zajęła to więcej czasu aż w końcu doszła po raz drugi. Wtedy Sara była już zaspokojona i jej partnerka tak samo.

niedziela, 3 listopada 2013

Płomień pożądania

Razem z moją przyjaciółką wybrałyśmy się do spa i na małe zakupy. Spędziłyśmy na mieście pół dnia. Byłam strasznie wyczerpana kiedy wróciłam do domu. Położyłam się więc ok. 17:45. O 19:00 obudził mnie odór dymu, kiedy wyszłam z pokoju zobaczyłam że reszta mojego domu pali się. Szybko zadzwoniłam na straż i zaraz po tym straciłam przytomność. Kiedy się ocknęłam leżałam w obcym domu. Nagle zza drzwi wyszedł mężczyzna. Przystojny. Usiadł koło mnie na łóżku podał mi portfel i komórkę. Tylko to przetrwało reszta domu spłonęła. Poszłam się wykąpać a on pożyczył mi swoją za dużą koszule. Sięgała mi do przed kolan. Kiedy wyszłam z łazienki usiadłam obok niego na kanapie w salonie i poznaliśmy się bliżej miał na imię Rafał więc i ja powiedziałam mu, że mam na imię Ola. Kiedy nastała cisza zrobiłam się strasznie śpiąca. Patrząc na ogień w kominku zasnęłam a moja głowa wylądowała na jego ramieniu. Obudziłam się około północy i wtedy moja głowa leżała na jego kolanach a on głaskał mnie czule. Nie wytrzymałam wpiłam się w jego usta. Odwzajemnił mój pocałunek. Było w nim tyle namiętności.  Usiadłam na nim okrakiem a jego ręka powędrowała do mojego krocza. Zaczął mnie pieścić. Wzdychałam cicho. Potem kiedy byłam już lekko mokra poczułam w sobie jego palec. Wiercił nim we mnie. Jęczałam głośno i poruszałam biodrami. Tuż przed samym moim szczytowaniem wyciągnął go ze mnie. Wtedy poczułam jego nabrzmiałego członka. Zdjęłam z niego spodnie i bokserki. Wzięłam jego przyrodzenie do ust i ssałam najmocniej jak mogłam. Słyszałam jego jęk przeplatany krzykiem. Wplótł swoje ręce w moje włosy i poruszał moją głową nadając własny rytm tego co robiłam. Po chwili wyciągnęłam go z swoich ust i znowu usiadłam na niego okrakiem tym razem nabijając się. Poruszaliśmy się powoli ale w tym samym rytmie. Staliśmy się jednością. Doszłam w tym samym momencie co on. Wtedy powiedział Olu połóż się jeszcze nie koniec. Posłuchałam się i położyłam na kanapie wtedy jego głowa znalazła się w moim kroczu i pieścił mnie językiem. Jego język był taki zwinny. Jęczałam głośno i wiłam się. Wtedy znalazł punkt G i lizał go zwinnie. Jęczałam wręcz krzyczałam z podniecenia. Czułam jego język a potem w sobie jego dwa palce. O matko. Poruszałam biodrami tylko po to żeby jego palce weszły głębiej. Doszłam po raz drugi a Rafał zlizał wszystko co ze mnie wypłynęło. Potem przytulił ale nie przestał mnie pieścić nie miałam już siły. Czy dojdę po raz trzeci. Znów jego palec znalazł się we mnie ale mimo tego dalej mnie przytulał. Jęczałam mu prosto do ucha i poruszałam biodrami. Jego palec poruszał się tak szybko, że przestałam poruszać się tym samym rytmem. Doszłam szybciej ale za to fala rozkoszy pochłonęła mnie już chyba najbardziej. Nigdy nie czułam się lepiej niż z Rafałem tu i teraz.. 

One Shot. Me and my brother

Mnie i mojego brata łączyła miłość. Trochę inna od miłości rodzeństwa, taka bardziej zakazana miłość. Mieszkaliśmy razem w jednym domu ja mam 16 lat a mój brat 22. Wyprowadziliśmy się od rodziców którzy nie akceptowali naszej miłości. Mieszkaliśmy w domu z dwoma sypialniami, salonem, kuchnią i ogromną łazienką. Kiedy mój brat pracuje u siebie w pokoju mam cały dom do dyspozycji ale mimo tego też siedzę u siebie i czekam aż skończy prace. Zawsze musi robić coś na swoim komputerze i tylko czasem wychodzi zrobić sobie coś do picia. Zazwyczaj nie słyszę jak otwiera drzwi od swojego pokoju bo słucham muzyki bardzo głośno. Kiedy tak siedziałam i śpiewałam cicho moją ulubioną piosenkę on stał w moim pokoju i przyglądał mi się. Odwróciłam i byłam szczęśliwa, że w końcu skończył prace. Wtedy powiedział że idzie podać obiad. Fakt byłam okropnie głodna.  Kiedy wyszedł wyłączyłam muzykę i monitor od komputera i ruszyłam w stronę kuchni. Przygotował coś co uwielbiam. Sushi. Sam je zrobił. Zawsze miałam urocze niespodzianki. Usiadłam do stołu a on spojrzał na mnie swoim podniecającym wzrokiem. Zrozumiałam o co chodzi i zaraz usiadłam mu na kolana. Wtedy objął pałeczkami sushi i zaczął powoli mnie karmić. Kiedy miałam ryż na wardze pocałował mnie jednocześnie zlizując go z moich warg. Uwielbiałam jeść z nim Sushi. Był taki łagodny. Wtedy znowu pojawiła się w mojej głowie myśl: " Czy robię dobrze będąc z bratem w zakazanym związku ". On poznawał po moich oczach kiedy myślałam o tym i zaraz mówił że to nie jest nic złego, że tak ma być. Słuchałam go. Kochałam brata ale jednocześnie byłam wściekła że dałam się mu omamić. Stałam się jego własnością. Po obiedzie poszłam do swojego pokoju ubrać się cieplej bo zrobiło mi się strasznie zimno. Potem poszłam cicho do jego pokoju. Siedział i przeglądał coś na swoim komputerze. Weszłam powoli i lekko musnęłam jego ramie wtedy odwrócił się chwycił mnie w tali i posadził sobie na kolanach. Przytulił mnie mocno. Kocham jak mnie przytula. Jest taki delikatny. Postanowił że zabierze mnie na wycieczkę. Ubrał się ciepło i dał mi swoją bluzę, którą lubiłam nosić. Wyszliśmy z domku i poszliśmy w stronę lasu. Często kiedy byłam młodsza a moi rodzice krzyczeli na mnie i na brata uciekaliśmy tam i przytulaliśmy się nad  rzeczką. Teraz poszliśmy w to samo miejsce. Usiedliśmy na trawie a ja oparłam się o braciszka. Siedziałam między jego nogami i opierałam głowę o jego tors. Razem patrzyliśmy jak promienie słońca przedzierają się przez korony drzew. Uwielbiam ten widok. Oglądając niebo brat odchylił mnie lekko na bok i pocałował. Całowaliśmy się namiętnie. Potem całkiem odwróciliśmy się tak że ja leżałam na trawie a on był nade mną opierał się kolanami koło moich bioder a łokciami obok mojej głowy i przyglądał się mi. Przechodzi mi dreszcz. Wtedy on uśmiecha się i wpija w moje usta. Czuje jak jego jedna ręką dotyka mojej myszki przez materiał spodni. Zrobiłam się mokra a on nadal mnie dotykał. Nagle zrobiło mi się zimno. Cała zaczęłam się trząść i zgrzytać zębami. Wtedy brat wziął mnie na ręce i zaniósł do naszego domu. Położył mnie na swoje łóżko i przykrył ciepłym kocem. Usiadł obok mnie i przytulił do siebie. Chyba częściej chce żeby mi było zimno. Położyłam głowę na jego ramie a potem lekko polizałam go za uchem. To było jego wrażliwe miejsce. Od razu zrobił się czerwony i napalony. O to mi chodziło. Niby zachowuje się jak mała niekumata siostra ale jednak czasami potrafię zrobić coś, że mój brat chce się ze mną kochać. Położył mnie delikatnie na łóżku i zaczął całować. Zrobiło mi się ciepło wręcz gorąco. Kiedyś rodzice przyłapali nas jak się kochaliśmy bo za głośno jęczałam. Teraz możemy to robić nawet przy otwartych drzwiach. Czasem brakuje mi rodziców ale wtedy brat mnie pociesza i mówi że byli tylko przeszkodą dla naszego związku. Słuchałam go. Jego ręka powoli rozpięła moje spodnie i pozbył się ich. Wtedy zaczął pieścić moją łechtaczkę przez materiał koronkowych majtek. Wiłam się lekko. Wtedy kazał mi na niego spojrzeć. Kiedy otworzyłam oczy pokazał że koło łóżka stoi kamera. Jest włączona. Chciał żebym kiedyś zobaczyła jak dochodzę. Dlatego nagrywa to jak się kochamy. Świadomość że kamera wszystko nagrywa podnieciła mnie jeszcze bardziej. Po chwili poczułam jak jego palec wchodzi we mnie przez materiał majteczek. Jęknęłam głośno. Zaczął znowu mnie całować i zdjął ze mnie majtki i całą bieliznę jaką miałam. Po kilku minutach leżałam całkiem naga a on wpatrywał się w moje ciało jak głodny wilk. Podniosłam biodra do góry a on zaczął znowu pieścić moją łechtaczkę. Wiłam się i wzdychałam. Wtedy włożył we mnie dwa palce i wiercił nimi we mnie. Zaczęłam głośno jęczeć wić się i poruszać biodrami. Wtedy jego palce zagłębiały się bardziej we mnie. Kocham to uczucie. Ten podniecający ból który towarzyszy każdemu dotykowi jaki zadaje mojej pochwie od środka. Widzę że jego członek wypycha mu spodnie. Rękoma odnajduje rozporek i pozbywam się jego spodni. Wtedy zdjął bokserki i wszedł we mnie. Poruszał się najpierw powoli słuchając jak mój łagodny krzyk roznosi się po całym domu. Aż w końcu doszłam a zaraz po mnie on. Potem wstał przykrył mnie kocem i pozwolił dojść do siebie, wyłączył kamerę i położył się obok mnie. Było już późno ja byłam na prawdę zmęczona więc przytuliłam się do niego i razem zasnęliśmy.